Baza wiedzy

Plan wesela w plenerze na wypadek deszczu

Łuk i stół ceremonii ślubnej w ogrodzie, ustawione na wypadek pogody

Plener wygrywa na zdjęciach. Deszcz wygrywa w dniu, w którym nikt nie ustalił, kto wydaje komendę „przenosimy się do sali”. Ten tekst jest o tej komendzie. Porównanie kosztów pleneru i sali jest gdzie indziej: Wesele w plenerze czy w sali. Tu zostaje sam plan B.

Na stronach ślubu w plenerze leśnym i ceremonii w ogrodzie jest to samo zdanie: plan B ustala się przed dniem ślubu, a przy niepogodzie ceremonię przenosi się pod zadaszenie albo do sali. Sala i park są na jednym terenie w Chocianowie, więc goście nie wsiadają w samochody. Tyle jest obietnicą obiektu. Reszta ma być zapisana u Was, nie „jakoś to będzie”.

Co ustalić, zanim podpiszecie termin

  1. Gdzie dokładnie ląduje ceremonia, gdy nie da się usiąść w ogrodzie: która sala, czy jest zadaszenie, czy łuk i krzesła mają tam miejsce bez dokładania stołów bankietowych w ostatniej chwili.
  2. Kto decyduje i o której. Nie ma jednej sztywnej godziny typu „decyzja o 11:00”, ustalacie ją z koordynatorem obiektu. Wpiszcie nazwisko: para, koordynator obiektu albo obie strony razem. Jedna osoba ogłasza zmianę gościom, nie trzy ciotki naraz.
  3. Co jest sygnałem. Deszcz o świcie to co innego niż komórka po południu. Ustalcie, czy patrzycie na poranek dnia ślubu, czy na prognozę z dnia poprzedniego. Nie potrzebujecie do tego milimetrów opadu z atlasu. Potrzebujecie progu, przy którym nie ryzykujecie sukni i nagłośnienia.
  4. Czy przysięga cywilna w ogóle może być poza urzędem. Ślub cywilny w plenerze wymaga wyjścia urzędnika USC. Formalności załatwiacie w urzędzie, nie na fanpage’u sali. Jeśli USC nie wyjdzie w deszczu albo w ogóle nie wychodzi w plener, plan B jest jedynym legalnym miejscem przysięgi. Ceremonia humanistyczna ma inne zasady: celebransa wybieracie Wy. O różnicy pisze strona ceremonii.
  5. Co słyszą goście. Krótki komunikat: „ceremonia w sali, ogród zostaje na zdjęcia, jeśli się rozpogodzi”. Wyślijcie go tą drogą, którą i tak macie: SMS od świadka albo kartka przy wejściu. Nie liczcie, że wszyscy przeczytają relację na Instagramie.

Checklista tygodnia i poranka

Na tydzień przed:

  • sala albo zadaszenie są nazwane, nie „gdzieś w środku”,
  • kto wnosi krzesła i czy obiekt robi to sam,
  • mikrofon i muzyka mają miejsce także w środku,
  • fotograf wie, że pierwsza lokalizacja może się zmienić, i ma drugą listę kadrów,
  • goście, którzy gorzej chodzą, dostają informację, że nie ma „romantycznego trawnika” obowiązkowo.

Rano w dniu ślubu:

  • jedna rozmowa pary z osobą z obiektu, nie grupowy czat,
  • decyzja zapisana zdaniem, nie emotikoną,
  • świadkowie wiedzą, kogo kierować do którego wejścia,
  • bukiet i obrączki są tam, gdzie ceremonia naprawdę się odbędzie.

Jeśli o 15 nadal pada, a przysięga była o 16, nie ma już czasu na naradę rodzinną. Dlatego próg macie wcześniej.

Co na miejscu skraca ten stres

We Wrzosowym Tartaku przejście jest krótkie, bo hektarowy park i sala stoją razem. Na stronie pleneru leśnego jest wprost: sala jest zapasem i dla ceremonii, i dla przyjęcia, a zmiana miejsca nie wymaga wyjazdu. Parking na około 70 aut zostaje przy budynku, więc goście, którzy przyjechali „pod ogród”, nie szukają drugiej lokalizacji.

To nie znaczy, że deszcz jest obojętny. Znaczy, że plan B nie jest namiotem zamawianym w czwartek. Jest salą, którą i tak wynajmujecie na bankiet. Pytanie brzmi, czy ceremonia w tej sali jest ustawiona, czy dopiero będzie, gdy ktoś krzyknie.

Porównanie „sam plener na łące” i „sala z ogrodem obok” rozbija tekst o kosztach i logistyce. Przy wyborze obiektu na sezon 2027 wpiszcie plan B jako osobną rubrykę, nie jako ozdobnik przy zdjęciu: jak porównać oferty.

Czego nie wpisywać do planu

  • „Deszczu nie będzie, bierzemy czerwiec.” Będzie albo nie. Plan i tak jest.
  • Godzin, których obiekt Wam nie potwierdził. Zasadę typu „decyzja zawsze o 10” ustalacie z koordynatorem, nie z poradnikiem.
  • Drugiej lokalizacji kilka kilometrów dalej, jeśli właśnie po to wybraliście jeden teren, żeby jej nie było.
  • Obietnicy dla gości, że zdjęcia i tak będą w ogrodzie. Mogą być, gdy przestanie padać. Nie są punktem umowy z chmurą.

Jedno zdanie do umowy

Poproście, żeby w potwierdzeniu terminu było napisane: ceremonia w ogrodzie, a przy niepogodzie w nazwanej sali albo pod zadaszeniem, decyzja przed dniem ślubu, goście bez przejazdu. To jest prawie cytat ze stron ceremonii i pleneru, tylko z dopisaną nazwą sali, którą wybierzecie na wizycie.

Chcecie zobaczyć, jak daleko jest od łuku do drzwi sali, a nie czytać o tym kolejny akapit: wesele w plenerze leśnym, ceremonia i telefon 517 303 704 albo 513 198 371.

Planujecie przyjęcie we Wrzosowym Tartaku?

Trzy sale do 300 gości, ogród na ceremonię w plenerze i kuchnia z własną wędzarnią. Zadzwońcie albo napiszcie, a sprawdzimy wolne terminy.

Zapytaj o wolny termin
Skopiowano!